Jeśli Elżbieta S. - była intendentka Gimnazjum nr 1 odda ukradzione pieniądze, ma szansę uniknąć więzienia.
ZOBACZ PODOBNE
W naszych domach biją Tegoroczne statystyki dotyczące przestępstw znęcania się w rodzinie są przerażające.2008-11-19
Będą zmiany w prokuraturze Prokurator rejonowa Bernadetta Breisa zrzekła się swojego stanowiska. 2008-11-13
Węglowe przekręty Rybnicka prokuratura nakazała zatrzymać 4 byłych członków zarządu nieistniejącej już Rybnickiej Spółki Węglowej.2008-06-05
Do sądu trafiły właśnie akta intendentki, która przez kilka lat „wyprowadziła” ze szkoły ponad 57 tysięcy złotych. Sposób działania nieuczciwej pracowniczki szkoły był prosty: kobieta przedkładała do zapłaty fikcyjne faktury, które sama preparowała w domu, a szkoła regulowała należności za zakupy do szkolnej stołówki.
W grudniu 2007 roku na trop oszustki wpadła nowa dyrektora gimnazjum. Zatrzymana intendentka najpierw przyznała się, że uprawiała proceder jedynie od września do grudnia 2007 roku. Prowadzący sprawę prokurator odkrył jednak, że Elżbieta S. od marca 2003 roku przedłożyła do zapłaty aż 210 fałszywych faktur.
Teraz kobiecie grozi do 8 lat pozbawienia wolności. - Oskarżona zgodziła się jednak dobrowolnie poddać karze. Dlatego w grę wchodzi warunkowe zawieszenie kary, bo to ułatwi jej spłatę długu – informuje prowadzący sprawę prokurator Tomasz Pietreczek.
Jak na razie Elżbieta S. zwróciła 10 tysięcy złotych.