Żużlowcy rybnickich „Rekinów” po emocjonującym meczu pokonali Lostos Gdańsk 50:40. Dzięki 10-punktowej wygranej podopieczni Mirosława Korbela zdobyli również punkt bonusowy.
ZOBACZ PODOBNE
RKM: „Pacio” opuszcza Rybnik Jeden z najlepszych juniorów RKM-u Rybnik – Patryk Pawlaszczyk, zmienia barwy klubowe.2008-11-18
Czy wejdzie komornik? Kibice marzą o nawiązaniu do czasów, gdy rybnicki żużel i piłka nożna były w Polsce potęgą. Póki co, wiodące w tych dyscyplinach kluby są w tarapatach finansowych.2008-11-07
Fot. Justyna Jurczyk.
W jedenastej kolejce pierwszej ligi żużlowcy RKM-u podejmowali Lotos Gdańsk. Przed meczem więcej szans dawano drużynie gości, jednak będące na fali „Rekiny” nie stały na straconej pozycji. Wśród nich lekko poobijany był Denis Gizatullin, który zaliczył groźnie wyglądający upadek na jednym z treningów: - Najbardziej boli mnie kręgosłup. Przed meczem z Lotosem wziąłem tabletki, które zmniejszyły ból – komentował Rosjanin.
Spotkanie RKM-u z Lotosem lepiej zaczęli gospodarze, którzy podwójnie wygrali bieg młodzieżowy. Do ciekawej rywalizacji doszło w wyścigu czwartym. Dosyć długo Patryk Pawlaszczyk wtórował prowadzącemu Piotrowi Świderskiemu, ale w końcówce gonitwy dał się wyprzedzić rywalom. Kolejne starcia były bardzo wyrównane o czym świadczą trzy z rzędu wyniki remisowe. W dziewiątym biegu odważną szarżą popisał się Antonio Lindback, który na pierwszym okrążaniu wbij się między Krzysztofa Jabłońskiego i Magnusa Zetterstoema. Na dystansie stracił jednak drugą pozycję na rzecz popularnego „Zorro”.
Kibice głośno dopingowali
swoją drużynę.
Fot. Justyna Jurczyk.
Przed biegami nominowanymi „Rekiny” były w bardzo komfortowej sytuacji. Prowadziły sześcioma punktami i do zwycięstwa wystarczał im remis. Plan minimum wykonali Gizatullin i Lindbaeck. Stadion oszalał z radości! Wicelider z Gdańska został pokonany przez przedostatnią drużynę w tabeli pierwszej ligi. To jednak nie koniec euforii na stadionie przy ulicy Gliwickiej. Przed „Rekinami” pojawiła się realna szansa zdobycia punktu bonusowego. Po przegranej w Gdańsku ośmioma oczkami taki sukces dawało podwójne zwycięstwo w ostatnim biegu. Pod taśmą stanęli Świderski i Maciej Kuciapa oraz Bjarne Pedersen i Renat Gafurov. Przez większą część gonitwy prowadził „Świder”, a stawkę zamykał Kuciapa. Zawodnik RKM-u nie dał jednak za wygraną i tak długo męczył zawodników gości, że wyprzedził ich na ostatnim okrążeniu. Takiej eksplozji radości stadion w Rybniku dawno nie widział. Nie dość, że RKM wygrał, to wywalczył również punkt bonusowy!
do "Elizabeth2": Po pierwsze jestem kobietą więc nie pisz do mnie "straciłeś".Chyba że wolisz kochających inaczej. A ja zaczełam na żużlu bywać w 1983 roku. I do dziś dania mam pamiątkę na nosie jak spadłam z ławki. Bo kiedyś były ławki......... Jaka strata ze mnie? No to trochę kasy za bilet na głównej trybunie....
2008-07-22 10:22:12 ~Elizabeth2
do avittoria- dużo straciłeś nie będąc na tym meczu 20 lipca piękny mecz pełen emocji i każdy wyścig ekscytujący a na ekscytujących wakacjach też byłam :) nie rozumiem co maja wakacje do wyścigów żużlowych jak Ci się nie podoba żużel to nie chodź Twoja strata jednego kibica mniej ......ojeeeej ale strata :) uśmiał by sie kto........
2008-07-21 15:07:33 ~avittoria
Do torunia to na "kunia".........
2008-07-21 14:47:04 ~ziupo
Tak tak avittoria, na jeep safari i parasiling do Torunia, tak tak ;)
2008-07-21 13:55:15 ~avittoria
do "aguleczka2003" to samo jak niżej.....
2008-07-21 13:54:11 ~avittoria
Podczas uprawiania sportów extremalnych zdrowia nie trzeba za duzo, tylko odwagi............ A do "Thone" drinki to ja mam (od 10 do 24 bez ograniczeń) w cenie wyjazdu "all inclusive" bo na inne nie latam już od jakiegos czasu.....
2008-07-21 10:57:33 ~aguleczka2003
Rekinom gratulujemy zwycięstwa i prawdziwie WIERNYCH KIBICÓW a avittori ;) zdrowia na safari
2008-07-21 09:11:21 ~tbone
Rekinom gratulujemy zwyciestwa, avittori parasailingu i jeep safari. A i na jakiegos drinka jeszcze pewnei wystarczy. W Tunezji oczywiscie.
2008-07-21 09:04:16 ~avittoria
I co z tego że wczoraj wygrali?? Jak i tak im praktycznie grozi II liga. Kiedyś to można było się ekscytować zuzlem w rybniku, ale od jakiegoś czasu to strata kasy. Ja kase na mecze, na które nie poszłam odkładam i mam za to juz "parasailing" i "jeep safari' w Tunezji w tym roku podczas wczasów.
2008-07-21 08:01:03 ~lukaszgwsh
w nastepnym meczu BAran za Chromika i wynik bedzie jeszcze lepszy
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.